Kilka lat temu na blogu pojawił się artykuł, w którym pokazywałam Wam 10 najlepszych gier rodzinnych. Od tamtego czasu jednak na rynku pojawiło się mnóstwo nowych, świetnych gier. Z resztą w ostatnich latach branża gier planszowych przeżywa prawdziwy rozkwit, a wydawcy każdego roku zasypują nas setkami nowych tytułów. Nie mogę więc poprzestać na jednym zestawieniu. Oczywiście ono wciąż jest aktualne, a gry które tam opisałam mamy ciągle w kolekcji i regularnie po nie sięgamy. Mam jednak dla Was porcję kolejnych planszówek, które zasiliły naszą kolekcję w ciągu ostatnich trzech lat, czyli od czasu poprzedniego zestawienia. Część to gry nowe, a część trochę starsze, których jednak wcześniej nie mieliśmy okazji ograć, są też i klasyki które po prostu nie załapały się na poprzednią listę najlepszych gier rodzinnych.
Mój wybór jest całkowicie subiektywny i opiera się na tym, w co faktycznie najwięcej gramy. Są to tytuły, po które sięgamy w pierwszej kolejności, które zabieramy ze sobą na wakacje i które zostaną w kolekcji przez lata. Dodatkowo starałam się wybierać gry z różną mechaniką i na różne okazje, żeby pokazać Wam jak szerokie jest spektrum gier rodzinnych, z których każdy wybierze coś dla siebie.
Zdaję sobie sprawę, że nie znalazły się tu wszystkie najpopularniejsze rodzinne gry planszowe bo i nie we wszystkie mieliśmy możliwość zagrać. Jeśli jest coś, co uważacie za absolutny hit to dajcie znać w komentarzu. Będzie okazja, żeby przetestować gry, których nie znamy, a za kolejnych kilka lat powstanie nowa lista naszych ulubionych tytułów i być może jednym z nich będzie gra z Waszego polecenia 🙂
Najlepsze gry rodzinne 2025
Tajniacy
liczba graczy: 2-8
wiek: 8/10 lat
czas gry: 10 minut
zasady: bardzo proste
Tajniacy to zespołowa gra dedukcyjna dla czterech do ośmiu graczy podzielonych na dwie drużyny, w których jeden z graczy jest szefem wywiadu, a reszta tajnymi agentami. Zadaniem szefa wywiadu jest podanie agentowi (agentom) wskazówki, a dokładnie jednego słowa, które powiąże ze sobą hasła widoczne na kartach należących do drużyny. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ tylko część kart zawiera hasła danej drużyny. Drugie tyle należy do agentów wrogiego wywiadu. Dlatego wskazówki należy wybierać bardzo staranne, aby przypadkiem nie nakierować agenta na hasło przeciwników.
Tajniacy to tytuł obowiązkowy na wszystkich naszych rodzinnych wyjazdach. Doskonale sprawdza się do grania w parach rodzic + dziecko czy na spotkaniach ze znajomymi.
Więcej o grze: Tajniacy

Sabotażysta
liczba graczy: 3-10
wiek: 8+
czas gry: 30 min
Zasady: bardzo proste
Sabotażysta to gra kooperacyjna, przeznaczona dla 3-10 graczy w wieku od 8 lat. Wiek to kwestia względna, jak w przypadku wielu innych gier, ale z doświadczenia wiem, że już dzieci 6-letnie świetnie sobie z nią radzą.
Zadaniem graczy jest zagrywanie kart i budowanie z nich tuneli. W tym wyścigu rywalizują ze sobą dwie drużyny, kopaczy i sabotażystów. Kopacze chcą się jak najszybciej dostać do złota, a sabotażyści wszelkimi dozwolonymi sposobami próbują im w tym przeszkodzić. Ale najciekawsze w całej grze jest to, że do pewnego momentu nikt z graczy nie wie w której drużynie są pozostali.
Mamy tu bardzo dużo interakcji i blefu co wywołuje wiele emocji! Gracze bezustannie się obserwują, próbując odnaleźć sprzymierzeńców. Wszyscy się wzajemnie przekonują, oburzają gdy zostaną zablokowani.
Ogromnym plusem jest możliwość gry w aż 10 osób. Niewiele gier oferuje zabawę dla tak dużej grupy. Ponadto Sabotażysta ma banalnie proste zasady i każdy, nawet laik planszówkowy zrozumie je bez problemu.
Więcej o grze: Sabotażysta

Wędrujące wieże
liczba graczy: 2-6
wiek: 8+
czas gry: 30 minut
zasady: bardzo proste
Wędrujące wieże to jedna z nowszych pozycji w zestawieniu, gra autorstwa znanych projektantów Kramer i Kiesling, twórców takich hitów jak Azul czy 6 Bierze!
Naszym zadaniem w grze będzie sprytne przemieszczanie się pionkami wokół planszy, przy jednoczesnym blokowaniu i utrudnianiu tego samego innym graczom.
Głównym elementem w grze, który jednocześnie sprawia najwięcej frajdy, jest interakcja między graczami. Przykrywanie pionków przeciwników kolejnymi wieżami może wydawać się wredne. Ale kiedy robią to wszyscy, staje się po prostu dobrą zabawą. Jeśli dodać do tego fakt, że w pewnym momencie większość z nas zapomina gdzie pochowane są nasze pionki i w kolejnych ruchach przypadkiem odkrywamy pionki przeciwnika, zamiast własnych… robi się całkiem wesoło.
Wędrujące wieże to doskonały, uniwersalny tytuł. Proste zasady sprawiają, że z grą bez problemu poradzą sobie dzieci czy osoby, które na co dzień w ogóle nie grają. Jednocześnie rozgrywka dostarcza tyle frajdy, że świetnie będą się przy niej bawić nawet ci najbardziej doświadczeni gracze.

Szarlatani z Pasikurowic
liczba graczy: 2-4
wiek: 10+ (według mnie 8+)
czas gry: 45 minut
zasady: proste
Szarlatani z Pasikurowic to tytuł skierowany do graczy w wieku 10+ ale według mnie już nawet 8-latki mogą z powodzeniem włączyć się do rozgrywki.
Gra opiera się na dwóch głównych mechanikach: testowania swojego szczęścia (ang. push your luck) oraz budowania zawartości woreczka (ang. bag building).
Wcielimy się w niej w rolę tytułowych szarlatanów, a naszym zadaniem będzie ważenie jak najlepszych eliksirów, które będziemy tworzyć z losowo dobieranych składników.
Niewątpliwie ryzyko, jakie podejmujemy losując kolejne składniki to jeden z najlepszych momentów rozgrywki. Pojawia się wtedy sporo emocji, a gracze toczą wewnętrzną walkę. Czy wygrać powinien rozsądek nakazujący spasowanie, kiedy mamy już dość składników w kociołku? A może warto zaryzykować z nadzieją, że zyskamy jeszcze więcej? To dylematy, które pojawiają się co rundę i są stałym elementem gry. I za to właśnie ją uwielbiam. Trochę planowania, szczypta ryzyka i cala masa śmiechu. To jest właśnie przepis na świetną grę!
Więcej o grze: Szarlatani z Pasikurowic

Ostoja
liczba graczy: 1-4
wiek: 10+ (według mnie 8+)
czas gry: 30 minut
zasady: proste
Jeśli jesteś fanem Azula, Calico czy Kaskadii to z dużym prawdopodobieństwem spodoba Ci się też Ostoja. To prosta pod względem zasad gra, która jednak wymaga od nas całkiem niezłych umiejętności planowania. A żeby stanąć w szranki z przeciwnikami przyda się też dobrze rozwinięta wyobraźnia przestrzenna. Mamy tu sporą różnorodność kombinacji i możliwości zdobywania punktów.
W swojej turze dobieramy żetony krajobrazu z głównej planszy, a następnie układamy je na własnej planszetce, budując niepowtarzalną krainę. Odpowiednie kombinacje tych żetonów, reprezentujących różne rodzaje terenów, tworzą siedliska. Raz na turę możemy dobrać kartę zwierzęcia, która staje się naszym celem punktowym, pokazując pożądany układ elementów krajobrazu. Kiedy uda nam się odwzorować ten układ, zdobywamy za niego punkty. Ważne jest, aby tworzyć te siedliska z rozwagą, ponieważ każdy typ krajobrazu punktuje inaczej, niektóre w zależności od wysokości, inne na zasadzie sąsiedztwa. Jest nad czym myśleć!
Gorąco polecam dla początkujących i bardziej zawansowanych, dla graczy rodzinnych i tych, którzy lubią samotnie spędzać czas nad planszą. To gra, która zadowoli każdego!
Więcej o grze: Ostoja

Fasolki
liczba graczy: 3-5
wiek: 10+ (według mnie 7+)
czas gry: 45 minut
zasady: bardzo proste
Fasolki to jedna z najlepszych gier imprezowych, w jakie miałam okazję grać. Jest dynamiczna i pełna interakcji między graczami. To waśnie ta interakcja jest clue całej rozgrywki. Faza handlu potrafi być bardzo emocjonująca, ale i satysfakcjonująca. Sporo tu gry nad stołem – wymieniamy się, licytujemy, obiecujemy i przekupujemy. Wszystkie chwyty dozwolone!
Sedno gry tkwi w uprawianiu fasolek, które są niezwykle cenną walutą. Podczas rozgrywki sadzimy, wymieniamy i zbieramy karty fasolek, aby uzyskać jak najdroższe zestawy. Sekretem i główną siłą Fasolek jest interakcja i handel, który pozwala nam manipulować kolejnością kart na ręce. Zasady mówią, że kolejności trzymanych kart nie wolno nam zmieniać, można jednak nią manipulować umieszczając zdobyte w wyniku handlu warzywa. Co więcej, im pełniejszy zestaw kart uda nam się uzbierać, tym więcej zarobimy przy jego sprzedaży. I tu handel bardzo się przydaje, ponieważ nie zawsze jesteśmy w stanie losowo dobrać potrzebne nam karty, zdecydowanie łatwiej zdobyć je na drodze wymiany z innymi graczami. W tej grze od handlu nie uciekniesz!
Fasolki to obowiązkowa pozycja dla fanów gier z interakcją.
Więcej o grze: Fasolki

Star Wars: Wojny Klonów
liczba graczy: 1-5
wiek: 14+ (według mnie 10+)
czas gry: 60 minut
zasady: Proste
Star Wars: Wojny Klonów to gra kooperacyjna, oparta na mechanice znanej z serii gier Pandemia. Gry te zyskały ogromną rzeszę fanów na całym świecie, a na przestrzeni lat powstało wiele kolejnych wydań tego popularnego tytułu oraz gier wzorowanych na jego mechanice.
Dla mnie, czyli osoby, która wie o świecie Star Wars niewiele, rozgrywka dostarcza sporo ciekawych doświadczeń. I choć trudno mi się wczuć w klimat, to fakt że mamy tu świetną mechanikę, wystarcza mi w zupełności.
Ale prawdziwym fanom tego uniwersum gra oferuje znacznie więcej. Wszystkie planety na planszy to autentyczne lokacje, które pojawiły się w filmach i książkach. Podobnie jest z bohaterami: złoczyńcami, Jedi i całym mnóstwem innych postaci, jakie znajdują się na kartach.
Dawno żadna gra nie wzbudziła w nas tyle emocji. Rozegraliśmy wiele partii w pięcioosobowym składzie: ja, mąż i dzieci. Przed każdym ruchem konsultowaliśmy dalsze posunięcia. Planowaliśmy ruchy pojedynczych graczy, ale i wspólne działania. Gra daje możliwość wykonywania wielu akcji jednocześnie przez dwóch lub więcej graczy, co jest dodatkowym argumentem do układania akcji pod takie właśnie wspólne przedsięwzięcia. Czas spędzony przy tej grze to naprawdę wspaniałe rodzinne doświadczenie.
Polecam fanom gier z serii Pandemia, młodszym i starszym fanom Star Wars i wszystkim tym, którzy lubią gry kooperacyjne.
Więcej o grze: Star Wars: Wojny Klonów

Trekking przez historię
liczba graczy: 1-4
wiek: 10+
czas gry: 30-60 minut
zasady: proste
Trekking przez historię to świetna gra dla każdego. Ze względu na prostotę zasad i krótki czas rozgrywki, skierowana jest głownie do graczy rodzinnych, ale okazuje się że rozgrywka nie mniej frajdy sprawia też doświadczonym graczom.
Naszym celem w grze jest zbieranie jak największych zestawów kart, z zachowaniem chronologicznej ciągłości dat widniejących na tychże kartach oraz kolekcjonowanie żetonów doświadczeń, które przyczynią się do znacznego zwiększenia puli zdobytych przez nas punktów.
Gra trwa trzy rundy, długość każdej rundy zależna jest od tego jak będziemy gospodarować czasem. A czas ten wyznaczają nam karty, jakie dodajemy do naszej kolekcji. Należy więc rozsądnie nim gospodarować, tak by nie skończyć swojej rundy zbyt wcześnie i zebrać odpowiednio dużo kart. Bo to właśnie duże kolekcje kart dadzą nam najwięcej punktów.
A co z walorem edukacyjnym, którego być może wiele osób tutaj oczekuje? Jest, ale nie w takiej formie, żeby grę nazwać stricte edukacyjną. To bardziej zbiór ciekawostek: ważnych wydarzeń z dziejów świata ale i postaci, które w jakiś sposób się ludzkości przysłużyły. Na rewersie każda z kart ma krótką notatkę zawierającą najważniejsze informacje dotyczące wydarzenia lub postaci, widniejącej na karcie. Być może pewne daty czy hasła Was zaciekawią i postanowicie zgłębić wiedzę na ich temat? U nas tak to właśnie wygląda przy okazji kolejnych rozgrywek.
Więcej o grze: Trekking przez historię

Alhambra
liczba graczy: 2-6
wiek: 8+
czas gry: 45-60 minut
zasady: proste
Alhambra to klasyk wśród gier rodzinnych, nagrodzony tytułem Spiel des Jahres. Wcielamy się tu w architektów, którzy budują swoje wersje legendarnego pałacu, dokładając kafelki budynków i rozsądnie zarządzając pieniędzmi w czterech walutach. Mechanika jest prosta, ale daje duże możliwości planowania. Możemy dobierać karty, kupować kafle z giełdy albo przebudowywać swoje miasto.
To gra, która świetnie sprawdza się w każdym towarzystwie. Z dziećmi i seniorami będzie spokojnie i bez złośliwości, z bardziej ogranymi znajomymi można pokusić się o taktyczne zagrania i lekką rywalizację. W każdej wersji rozgrywka jest przyjemna i satysfakcjonująca.
Alhambra ma w sobie coś, co sprawia, że wracamy do niej regularnie. Uczy planowania, daje satysfakcję z budowania i pięknie się prezentuje na stole. To jedna z tych gier, które łączą pokolenia!
Więcej o grze: Alhambra

Architekci 7 Cudów Świata
liczba graczy: 2-7
wiek: 8+
czas gry: 25 minut
zasady: proste
Architekci 7 Cudów Świata to lekka i przystępna wersja kultowej gry strategicznej. Stworzona z myślą o początkujących graczach, oferuje szybkie tempo i proste zasady, które można wytłumaczyć w kilka minut. Każdy z graczy wciela się w budowniczego starożytnego świata, starając się jak najszybciej ukończyć swój Cud i zdobyć jak najwięcej punktów.
Podczas rozgrywki wybieramy jedną z trzech kart, rozpatrujemy jej efekt i stopniowo rozwijamy naszą cywilizację. W talii znajdziemy znane z serii typy kart: militarne, naukowe, surowcowe czy punktujące, które łączą się w proste, ale satysfakcjonujące kombinacje. Dzięki temu nawet przy minimalnym wysiłku można odczuć przyjemność z planowania i rywalizacji. A to, szczególnie w przypadku gry dziećmi, spory plus. Nic tak nie mobilizuje jak drobne sukcesy w trakcie rozgrywki!
Architekci to gra, która doskonale sprawdza się jako wprowadzenie do świata nowoczesnych planszówek. Rozgrywka trwa około 20 minut, więc bez trudu zagramy kilka partii pod rząd. To idealna propozycja dla rodzin, dzieci i wszystkich, którzy chcą się dobrze bawić bez długiego tłumaczenia zasad. Warto też zwrócić na nią uwagę, jeśli grywacie w większym gronie.
Więcej o grze: Architekci 7 Cudów Świata

Moje Małe Everdell
liczba graczy: 1-4
wiek: 6+ (według mnie 8+)
czas gry: 30 minut
zasady: proste
Moje Małe Everdell to ukłon w stronę młodszych graczy, którzy z zaciekawieniem przyglądali się rozgrywkom rodziców w klasyczną wersję tej gry. Przepiękne, bajkowe ilustracje oraz zasoby przypominające prawdziwe jagody, żywicę czy gałązki to elementy, które niewątpliwie przyciągają wzrok.
To tytuł, który uznałabym za wersję rodzinną lub ekspres, a nie grę stricte dla dzieci, przynajmniej nie tych 6-letnich jak sugeruje wydawca (chociaż jeśli już macie grę i takiego małego zawodnika to w pełnej recenzji na blogu podrzucam kilka pomysłów na dostosowanie rozgrywki do ich możliwości).
Rozgrywka toczy się przez cztery rundy, w których zbieramy zasoby i zagrywamy karty, budując naszą małą osadę. Dzieci doskonale bawią się zdobywając zasoby, które dosłownie płyną szerokim strumieniem. Dzięki temu praktycznie co rundę możemy kupować nowe karty i tworzyć tzw. kombosy, czyli połączenia między kartami, które dają nam wymierne korzyści. Możemy korzystać z umiejętności kart i dobierać dodatkowe zasoby czy jeszcze więcej kart. Ne ma tu praktycznie „pustych przebiegów”. Każdy ruch przynosi jakiś efekt i to jest coś, co daje ogromną satysfakcję, nie tylko dzieciom.
Więcej o grze: Moje Małe Everdell

Agricola. Wersja rodzinna
liczba graczy: 1-4
wiek: 8+
czas gry: 45 minut
zasady: proste
Rodzinna Agricola to świetna propozycja dla rodzin, które chcą spróbować pierwszej gry ekonomicznej, ale bez obaw, że zasady ich przytłoczą. Gra świetnie prezentuje się na stole. Plansza jest kolorowa i czytelna, a drewniane meeple: zwierzęta, zasoby i członkowie rodziny to elementy, które dodają grze uroku. Ja zawsze doceniam takie detale. Mogły to przecież być zwykłe drewniane kostki, albo co gorsza, kartonowe znaczniki.
Podczas rozgrywki wysyłamy swoich pracowników na planszę, zbieramy zasoby, powiększamy gospodarstwo i dbamy o wyżywienie całej ekipy. Ikony na planszy są na tyle czytelne, że nawet młodsi gracze szybko orientują się, co mogą zrobić w swojej turze. Całość trwa około godziny, więc nie zdąży się znudzić ani dzieciom, ani rodzicom.
Największy atut tej wersji to jej przystępność. Dzieci są w stanie realnie pokierować swoją farmą, a dorośli mają poczucie, że gra nadal daje wybory i nie sprowadza się tylko do prostych decyzji. To dobry krok przed bardziej rozbudowanymi tytułami, a jednocześnie gra, która potrafi zebrać przy stole całą rodzinę i dać sporo satysfakcji każdemu.

Pola kwiatów
liczba graczy: 1-4
wiek: 8+
czas gry: 40 minut
zasady: bardzo proste
Pola kwiatów to spokojna, przyjemna gra rodzinna, która potrafi zaskoczyć tym, jak wiele daje satysfakcji. Jeśli znacie i lubicie grę Patchwork to i Pola kwiatów przypadną Wam do gustu. Gra Naszej Księgarni oferuje więcej kombinowania i dobrze sprawdza się zarówno w parze, jak i w większym gronie. Grałam w nią z dziećmi, dorosłymi i w wariancie solo, i za każdym razem dawała równie dużo frajdy. To prosta łamigłówka, która naprawdę daje poczucie dobrze spędzonego czasu.
W trakcie gry zapełniamy swój ogródek kafelkami w różnych kształtach, próbując ułożyć z nich jak największe obszary kwiatów. Do tego dochodzą pszczoły, które pełnią podwójną rolę, bo są mnożnikiem punktów i pozwalają nam manipulować kafelkami na planszy. Całość zamykają trzy sezony, po których liczymy punkty za największe skupiska kwiatów, białe rabaty i zapełnione rzędy.
Decyzji jest tu sporo, ale wszystko odbywa się w bardzo spokojnym tempie, bez presji i nerwówki. I choć z zasady najbardziej lubimy gry, w których dominują emocje, czasem też miło jest siąść do czegoś bardziej spokojnego. Myślę że warto mieć gry na każdą okazję i nastrój.
Pola kwiatów to dobra propozycja dla rodzin szukających gry logicznej, przy której można odpocząć, ale jednocześnie trochę pokombinować. Idealna na spokojne popołudnia i świetny prezent dla fanów ładnych, pomysłowych planszówek.

Bomb Busters
liczba graczy: 2-5
wiek: 10+
czas gry: 30 minut
zasady: proste
Kooperacja i dedukcja to dla mojej rodziny połączenie idealne. Uwielbiamy gry oparte na współpracy, dedukcja to mój osobisty konik, ale zdążyłam już zarazić nim moje dzieci. No i dochodzą do tego emocje związane z tym, że każdy dobry ruch może być na wagę złota, a każdy błędny nieuchronnie zbliża nas do porażki. Któż nie lubi emocji w grach?
W grze wcielamy się w zespół saperów, który przechodzi przez kampanię pełną krótkich, ale wymagających misji. Każdy z nas ma zestaw ponumerowanych kabli, przy czym współgracze nie znają ich wartości. Naszym celem jest zlokalizowanie kabli oznaczonych tą samą liczbą. Zasady są proste, natomiast cała trudność wynika z ograniczonej komunikacji i każda próba cięcia kabla staje się małym śledztwem.
W praktyce wygląda to jak wspólne rozwiązywanie łamigłówki. Nie ma tu miejsca dla graczy, którzy lubią zdominować całą rozgrywkę. Tutaj każdy odpowiada za swoje decyzje, a pojedynczy ruch potrafi zaważyć na wyniku. Podobnie jak drobne informacje przekazane zespołowi potrafią zmienić bieg misji.
Zdaję sobie sprawę, że to nie będzie tytuł dla każdego, ale zależało mi na tym, żeby w tegorocznym zestawieniu najlepszych gier rodzinnych znalazły się tytuły różnorodne, nie tylko klasyki. Dla fanów czystej dedukcji Bomb Busters to must have!

Jednym słowem
liczba graczy: 3-7
wiek: 8+
czas gry: 20 minut
zasady: bardzo proste
Jednym słowem to genialna gra imprezowa, ale ze względu na proste zasady i praktycznie brak konieczności jakiegokolwiek przygotowania, sprawdzi się świetnie w rozgrywkach rodzinnych. Jedynym jej minusem jest konieczność zebrania większej grupy graczy bo to właśnie w dużym gronie gra się najlepiej. Chociaż z drugiej strony można by to też uznać za jej zaletę. Może być pretekstem do spotkania się w gronie rodziny czy znajomych.
A na czym polega sama gra? W trakcie rozgrywki gracze będą starali się znaleźć jak najlepsze skojarzenia z wybranym słowem, tak aby dać osobie odgadującej hasło możliwie najbardziej konkretne wskazówki. Jest jednak pewien haczyk. Jeśli jakaś wskazówka powtórzy się to nie będziemy mogli jej wykorzystać. Ta zasada powoduje, że gracze muszę dobrze przemyśleć swoje podpowiedzi, starając się aby były nie tylko trafne, ale i w miarę możliwości oryginalne.
Gra pobudza naszą kreatywność i zmusza do nieszablonowego myślenia. Wymaga minimalnej umiejętności czytania (do odczytania i zapisania mamy po jednym słowie), więc zagrać można już z 7-latkami, a nawet młodszymi dziećmi. U nas to hit wszystkich rodzinnych imprez bo równie dobrze bawią się przy niej dorośli, dzieci oraz seniorzy.
Więcej o grze: Jednym słowem

Ciężarówką przez Galaktykę
liczba graczy: 1-4
wiek: 8+
czas gry: 30 minut
zasady: proste
W tej zabawnej, kosmicznej grze wcielamy się w kierowców międzyplanetarnych ciężarówek, którzy muszą zbudować swój statek z dostępnych części i wyprawić się w niebezpieczną podróż. Gra łączy mechanikę budowania kafelkowego statku z akcją w czasie rzeczywistym.
Gracze ścigają się, by dobrać najlepsze elementy, zanim inni je przechwycą: działka, silniki, osłony, kabiny dla załogi czy ładownia na towary. Czas odmierza klepsydra, a inni gracze ciągle przeszkadzają, zabierając potrzebne kafelki. To wyjątkowo emocjonujące wyzwanie dla naszego refleksu i wyobraźni przestrzennej.
Gdy statek jest gotowy, zaczyna się lot (bez presji czasu), ale nie mniej emocjonujący. Odkrywamy karty przygód: piraci, meteoryty, opuszczone statki czy planety, które trzeba odwiedzić. Decyzje, jakie podjęliśmy podczas budowy naszego pojazdu, mają realne konsekwencje. Dobrze wyposażony statek chroni przed stratami. A te wybrakowane… no cóż, rozpadają się kawałek po kawałku. Wspominałam już, że lubimy emocje w grach? 😉 Jak widzicie tu zdecydowanie mamy ich pod dostatkiem.
To kolejna gra, która nie wszystkim może przypaść do gustu. Co więcej, w tym przypadku grę albo pokochacie, albo po jednej rozgrywce nie będziecie chcieli mieć z nią więcej do czynienia. A to wszystko przez jej specyfikę. Gry czasu rzeczywistego nie są dla każdego. Ale jeśli nie przeszkadza Wam presja czasu, lubicie emocje i nagłe zwroty akcji to koniecznie w nią zagrajcie.
Więcej o grze: Ciężarówką przez Galaktykę
⠀

Century Korzenny szlak
liczba graczy: 2-5
wiek: 8+
czas gry: 30-45 minut
zasady: bardzo proste
Century: korzenny szlak niejednokrotnie porównywany był do gry Splendor. Trzeba przyznać, że mechanicznie mają wiele wspólnego. W grze wcielamy się w kupców handlujących przyprawami. Naszym zadaniem jest dobieranie kart, które pozwolą na jak najbardziej efektywne zbieranie i wymianę towarów. Przemyślane łączenie ze sobą poszczególnych kart umożliwia stworzenie tzw. silniczka czyli systemu połączeń, dających nam optymalne rezultaty w zdobywaniu i wymianie zasobów. To najbardziej satysfakcjonujący element gry!
Przyjemnie patrzy się, jak w kolejnych turach nasze magazyny przypraw rosną w siłę, jak karty akcji pomagają realizować kontrakty i jak drobne wybory potrafią przesądzić o zwycięstwie. Nie chodzi tu o wyścig czy presję czasu, a raczej o planowanie, kombinowanie i radość z dobrze przemyślanych ruchów. Choć mechanika jest prosta, wymaga planowania, obserwowania ruchów innych i podejmowania decyzji w odpowiednim momencie.
Poza mechaniką gra ma też świetną prezencję na stole. Karty są duże i ładnie ilustrowane. Przyprawy w postaci kolorowych drewnianych kostek przechowujemy w specjalnie dla nich przeznaczonych pojemnikach, a wisienką na torcie są metanolowe monety. Jak dla mnie takie detale znacznie zwiększają przyjemność z obcowania z grą. Jest kolorowo, przyjemnie i satysfakcjonująco, przy tym bez presji.
Więcej o grze: Century Korzenny szlak
⠀

Mgła nad Carcassonne
liczba graczy: 1-4
wiek: 10+
czas gry: 30-60 minut
zasady: proste
Ta odsłona klasycznego Carcassonne z całkiem nowym podejściem do znanej rozgrywki. Zamiast zwykłej rywalizacji siadamy do stołu jako drużyna i próbujemy razem powstrzymać mgłę, która rozlewa się po planszy, a razem z nią rozprzestrzeniają się duchy. Punkty, podobnie jak w klasycznym Carcassonne, zdobywamy za budowanie miast i dróg. Naszym celem jest osiągnięcie wymaganego progu punktowego. Niestety mamy do wykorzystania ograniczoną liczbę kafelków, a większość z nich poza pożądanymi elementami posiada też fragment mgły. Musimy więc rozsądnie je rozkładać, starając się dobrze zapunktować i jednocześnie nie dopuścić do rozprzestrzenienia się mgły.
Tutaj każdy ruch ma znaczenie. Chwila nieuwagi może nas sporo kosztować. Losowość bywa odczuwalna, ale jednocześnie powoduje, że gra jest bardziej ekscytująca. Trudno tu coś zaplanować, musimy na bieżąco szukać najlepszego wyjścia i „gasić pożary”. Ale to cały urok tej gry.
Mgła nad Carcassonne to bardzo udane odświeżenie klasyka, które zachowuje swój charakterystyczny styl, a jednocześnie oferuje zupełnie inne doświadczenia dzięki konieczności współpracy. Idealne na rodzinne popołudnia, kiedy macie ochotę na coś znajomego, lecz w nowej odsłonie. To must have dla fanów Carcassonne!
Więcej o grze: Mgła nad Carcassonne
⠀

Potwory w Tokio
liczba graczy: 2-6
wiek: 8+
czas gry: 30 minut
zasady: proste
Potwory w Tokio to gra, która słynie z negatywnej interakcji. Rozgrywka jest dynamiczna, losowa, pełna wybuchów śmiechu i krótkich okrzyków rozpaczy, kiedy ktoś nagle traci większość życia. Kości i karty potrafią namieszać. Trafią się tury, w których wszystko idzie po naszej myśli, ale też takie, gdzie przeciwnicy bezlitośnie podcinają nam skrzydła. To część zabawy i trudno się na to obrażać.
Ta gra świetnie sprawdza się jako tytuł imprezowy lub rodzinny. Wprowadza zdrową dawkę rywalizacji i pozwala dobrze spędzić czas z ludźmi, którzy lubią negatywna interakcję i nagłe zmiany akcji. Uwaga! Zdecydowanie nie jest to tytuł dla osób, które biorą do siebie każdą akcję, która w jakiś sposób skierowana jest przeciwko nim. Robienie sobie na złość to kwintesencja tej gry i albo się taką zabawę lubi, albo nie. Krótko mówiąc, to kolejny tytuł nie dla każdego i warto dobrze się zastanowić czy sprawdzi się w Waszym gronie.
My bardzo często sięgamy po Potwory w Tokio podczas naszych rodzinnych sesji planszówkowych. I zdarza się, że pod koniec rozgrywki ktoś się obraża. Ale ta gra ma w sobie coś co przyciąga. Nawet ci obrażalscy po jakimś czasie chętnie wracają do gry, żeby odkuć się na przeciwnikach i pokazać im kto tu tak naprawdę rządzi 😉
Więcej o grze: Potwory w Tokio

Wybuchowa mieszanka
liczba graczy: 2-4
wiek: 8+
czas gry: 30-45 minut
zasady: proste
Wybuchowa mieszanka to gra, która przy okazji jest też zabawką. A tak w każdym razie odbierają ją dzieci. To prosta gra logiczna, w której bawimy się kolorowymi kulkami spadającymi z podajnika. Naszym celem jest przygotowanie mikstur z wykorzystaniem tychże kulek (ingrediencji).
Gra ma ciekawy twist w dobieraniu kulek, polegający no zdobywaniu kolejnych składników w sytuacji gdy uda nam się uruchomić reakcję łańcuchową (zderzenie kulek w odpowiednim kolorze). A musicie wiedzieć, że każda udana reakcja daje sporą satysfakcję. Moment, w którym jedna decyzja uruchamia całą kaskadę zderzeń, zawsze wywołuje przy stole poruszenie.
Choć zasady są proste, trzeba tu trochę pokombinować. Zbieramy składniki, planujemy kolejne ruchy i staramy się tak manewrować kulkami w podajniku, aby wycisnąć z niego jak najwięcej. Mikstury mają swoje działanie, więc w trakcie partii dochodzi jeszcze decyzja, kiedy warto je wypić i zmienić dostępne opcje.
Wybuchowa mieszkanka jest w naszej kolekcji od lat i niezmiennie cieszy się sporym zainteresowaniem dzieci. Z resztą i mnie nie trzeba namawiać na partyjkę czy dwie. Jeśli szukacie tytułu, który potrafi rozruszać towarzystwo i nie znudzić się po dwóch partiach, ten sprawdza się naprawdę dobrze.
Więcej o grze: Wybuchowa mieszanka
⠀
⠀

