Azul: Pojedynek recenzja

Azul: Pojedynek

przez admin

Od pewnego czasu obserwujemy wysyp gier dwuosobowych. Wszystkie większe hity planszówkowe z czasem zyskują wersję dla dwóch graczy: Splendor: Pojedynek, Władca Pierścieni: Pojedynek o Śródziemie czy Na Skrzydłach: Ptaki Azji. Tym razem to Michael Kiesling zdecydował się na dwuosobową wersję swojej najpopularniejszej gry – Azul.

Seria Azul od lat cieszy się ogromną popularnością wśród miłośników abstraktów logicznych. Na blogu pisałam już o grach Azul: Letni Pawilon oraz Azul: Mistrz czekolady, pięknie wydanej wersji klasycznego Azula. Czy udało się zachować to, co najlepsze w oryginale, a jednocześnie dostarczyć nowych wrażeń? Prawdę mówiąc byłam do tego wydania sceptycznie nastawiona, w końcu klasyk bardzo dobrze działał na dwie osoby. Po co poprawiać to, co i tak jest już dobre? Ostatecznie jednak okazało się, że nie miałam racji. Michael Kiesling stworzył grę nawiązującą do pierwszego wydania Azula, oferującą niezwykle satysfakcjonujące rozgrywki.

Azul: Pojedynek recenzja

Wykonanie

Seria przyzwyczaiła nas do dobrej jakości komponentów. Piękne, kolorowe kafelki przykuwają uwagę i zdecydowanie są klejnotem w koronie każdego Azula. Wiem, że niektórzy narzekają na zbyt cienkie plansze i zgodzę się, nie zaszkodziłoby gdyby były trochę grubsze. Ale myślę, że obcowanie z tymi wspaniałymi kafelkami wynagradza jakiekolwiek inne uchybienia.

Abstrakcyjna gra logiczna

Rozgrywka

W tej odsłonie wcielamy się w rzemieślników rywalizujących o tytuł najlepszego twórcy mozaik na pałacowej kopule. To nie tylko kwestia estetyki – każda decyzja ma znaczenie, a błędy kosztują!

Gra trwa kilka rund, podczas których wybieramy płytki z warsztatów i układamy je na naszej planszy. Ta część rozgrywki to element wspólny dla gier z serii. Kluczowe jest odpowiednie planowanie – nie tylko pod kątem zdobywania punktów, ale i blokowania przeciwnika. Mechanika przypomina klasycznego Azula, ale tu pojawia się dodatkowa warstwa interakcji. Możemy podkradać kafelki rywalowi lub zmuszać go do przyjęcia tych, które mogą mu zaszkodzić.

 

Azul: Pojedynek recenzja

Płytki z warsztatów nie dobrane przez nas nie wpadają do wspólnej puli, są układane w stosie i to od nas zależy jaką płytkę ułożymy na wierzchu, dając tym samym dostęp do niej naszemu rywalowi. Po opróżnieniu warsztatów pojawiają się na nich dodatkowo żetony, które możemy wykorzystać do uzupełnienia rzędu płytek w odpowiadającym kolorze. Po zapełnieniu rzędu jedna z płytek wędruje na druga część planszy (kopułę), którą tworzymy sami z dobieranych w trakcie gry kafelków. Odpowiednie ich rozplanowanie to dodatkowa warstwa strategii. Szczególnie, że na koniec gry możemy zdobyć dodatkowe punkty za zrealizowanie celów, czyli zapełnienie wymaganych przez cel kafelków czy wykorzystanie wskazanych kolorów płytek. Jest o czym myśleć!

 

Azul: Pojedynek recenzja

Podsumowanie

Azul: Pojedynek, niby podobny, a zarazem inny. Daje dużo możliwości, jest bardziej taktyczny, urozmaicony, ale i wymagający. Przez to mam wrażenie, że czasem możemy się poczuć jak w grze solo. Mimo tej interakcji, której w grze jest sporo. Konieczność ciągłego analizowania najlepszych posunięć wymusza na nas pełną koncentrację, co nie sprzyja rozmowom. Ale to niekoniecznie jest zarzut. Nie każdy przecież szuka gry, w której emocje buzują, a gra nad stołem dominuje całą rozgrywkę.

Dla kogo więc jest Azul: Pojedynek? Fani klasycznego Azula znajdą tu znajome mechaniki z dodatkiem większej interakcji i bezpośredniej rywalizacji. Jeśli lubisz abstrakty logiczne, które wymagają większego zaangażowania niż klasyczny Azul, lubisz ciszę i skupienie podczas gry, to będzie dobry wybór. Tym którzy szukają gry bardziej w klimacie rodzinnym, do rozgrywek ze starszymi dziećmi, poleciłabym jednak spojrzeć w stronę Azula w wydaniu klasycznym.

 

wydawnictwo: Rebel
liczba graczy: 2
wiek: 10+
czas gry: 45 minut
zasady: przystępne

 

Recenzja gry Azul: Pojedynek powstała we współpracy z wydawnictwem Rebel.

Treść recenzji to moja prywatna opinia, wydawnictwo nie miało na nią wpływu.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej na ten temat przeczytasz w Polityce Prywatności wiecej

Nasza strona korzysta z plików cookies, dzięki czemu możemy lepiej dostosowywać treści do Twoich preferencji. Przez dalsze korzystanie z tej strony bez zmian ustawień przeglądarki wyrażasz na to zgodę. Więcej informacji przeczytasz w dziale Polityce Prywatności.

Close