Tacta to prosta, dynamiczna gra karciana, w której wykorzystujemy karty z geometrycznymi kształtami, aby przykrywać nimi kształty (a przede wszystkim zawarte w nich kropki) innymi kartami. Okazuje się jednak, że za tą oszczędną formą kryje się naprawdę ciekawy pojedynek na spostrzegawczość i planowanie przestrzenne.

Rozgrywka
Zasady gry są tak proste, że wytłumaczymy je dosłownie w dwie minuty.
Na środku kładziemy czarno-białą kartę startową, a każdy z nas otrzymuje własną talię 18 kart w wybranym kolorze. I tu pojawia się pierwszy ciekawy element, mianowicie zasady wykorzystania kart z naszej talii. Przez całą partię trzymamy naszą talię w dłoni. Nie wolno nam jej przeglądać ani tasować. W swojej turze możemy zagrać wyłącznie kartę z samego wierzchu albo z samego spodu naszego stosu.
Ruch polega na dołożeniu wybranej karty do rozrastającego się układu na stole. Kartę możemy obracać, a nawet odwracać na drugą stronę, aby uzyskać jej lustrzane odbicie. Chodzi o to, aby jeden z widocznych na niej kształtów precyzyjnie przykrył pasujący kształt na leżącej już karcie. Brzegi obu kart muszą idealnie tworzyć ciągłe linie. Jest jednak ważna zasada, mianowicie dokładana przez nas karta może przykrywać kształt tylko z jednej karty na stole. Nie możemy nakładać jej na kilka kart jednocześnie, co daje genialne możliwości blokowania ruchów rywalom.

Niektóre kształty na naszych kartach mają wewnątrz kropki, czyli nasze punkty zwycięstwa. Dokładając karty, staramy się bezwzględnie zakrywać kropki przeciwników i jednocześnie odsłaniać oraz chronić własne.
Gdy wszyscy wyłożą już swoje 18 kart, partia dobiega końca. Liczymy wszystkie widoczne kropki w swoim kolorze, a wygrywa ten, komu udało się utrzymać ich na stole najwięcej.

Warianty i nasze modyfikacje
Instrukcja zawiera kilka ciekawych trybów gry. Uwielbiam, kiedy twórcy wychodzą naprzeciw oczekiwaniom graczy i proponują przeróżne warianty urozmaicające rozgrywkę. Dzięki temu gra jest bardziej uniwersalna ze względu na wiek czy liczbę graczy no i zdecydowanie tak szybko się nie nudzi.
- Ograniczona przestrzeń – W każdej rundzie wykorzystujemy tylko karty jednego typu. Po 3 rundach sumujemy zdobyte punkty i wyłaniamy zwycięzcę.
- Gra drużynowa – Wariant przeznaczony dla większej liczby graczy, w którym gramy w dwuosobowych drużynach. Możemy korzystać z zasad trybu swobodnego lub standardowych, ale w tym drugim przypadku warto ograniczyć czas tury do 10 sekund.
- Sabotaż – Każdy z nas otrzymuje część kart swojego koloru oraz karty przeciwnika, ale niezależnie od tego, jakie karty zagrywamy, punkty zdobywamy tylko za swój kolor.
- Szybka rozgrywka – Gramy według podstawowych zasad, ale z mniejszą liczbą kart, dzięki czemu rozgrywka jest krótsza. Zasady punktacji pozostają bez zmian.
- Tryb swobodny – Wszyscy zagrywamy karty jednocześnie, bez podziału na tury, starając się zrobić to jak najszybciej. Rozgrywka kończy się, gdy jeden z nas pozbędzie się wszystkich kart, a następnie podliczamy punkty.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby jeszcze bardziej poeksperymentować z zasadami i zaprosić do stołu młodsze dzieci. Maluchy mogą mieć na początku problem z planowaniem przestrzennym i dostrzeganiem tych miejsc, które pozwolą na zdobycie punktów, przy jednoczesnym odebraniu ich przeciwnikowi i zablokowaniu mu możliwości zakrycia symboli na naszej karcie. W takiej sytuacji świetnie sprawdzi się wariant kooperacyjny. Gramy w otwarte karty, dokładamy je na zmianę jednocześnie dyskutując i wspólnie wybierając dla nich najlepsze miejsca. Dzieciaki skupiają się wtedy wyłącznie na dopasowywaniu symboli, co genialnie ćwiczy analizę wzrokową i orientację na płaszczyźnie. W kolejnych rozgrywkach próbujemy pobić nasze wcześniejsze wyniki.
Starszakom i generalnie dzieciom, które dobrze radzą sobie z grami na refleks i spostrzegawczość można wprowadzić ograniczenie czasowe na ruch, na przykład za pomocą klepsydry. Element presji czasu zamieni rozgrywkę w pojedynek na refleks! I tu często okazuje się, że dzieci potrafią być lepsze niż dorośli (a przynajmniej ja zawsze wypadałam gorzej w tego typu rozgrywkach np. w Dobble czy Jungle Speed).

Podsumowane
Tacta zaskoczyła mnie tym, jak wiele możliwości kryje się w tak prostym pomyśle. Zasady są banalne do wytłumaczenia, ale samo znalezienie najlepszego miejsca na kartę wymaga już spostrzegawczości, wyobraźni przestrzennej i odrobiny planowania. Podoba mi się również to, że możemy grać na kilka sposobów, od spokojnej rozgrywki z młodszymi dziećmi po szybką i bardziej emocjonującą rywalizację.
To jedna z tych gier, które łatwo wyciągnąć na stół, kiedy mamy ochotę na coś krótkiego, ale jednocześnie nie jest to tylko bezmyślne dokładanie kart. Jeśli lubicie gry logiczne, przestrzenne i na spostrzegawczość, Tacta zdecydowanie jest warta sprawdzenia.
wydawnictwo: Rebel
liczba graczy: 2 – bez ograniczeń
wiek: 7+
czas gry: 20 minut
zasady: proste
⠀
Recenzja gry Tacta powstała we współpracy z wydawnictwem Rebel.
Treść recenzji to moja prywatna opinia, wydawnictwo nie miało na nią wpływu.

